autyzm,  dzieci

Jak uczyć dziecko w spektrum autyzmu konsekwencji zachowania

Wychowywanie dziecka w spektrum autyzmu wymaga ogromnej cierpliwości. Czasami mamy wrażenie, że już dziesiąty raz tłumaczymy dokładnie tę samą zasadę, a mimo to kolejnego dnia sytuacja się powtarza.

 

Dziecko może wiedzieć, że nie wolno bić, rzucać przedmiotami czy obrażać innych, ale w chwili silnych emocji nie potrafić zastosować z tej wiedzy. Może być przeciążone, sfrustrowane, zmęczone albo tak zdenerwowane, że traci kontrolę nad swoim zachowaniem.

 

Nie oznacza to jednak, że jako rodzice powinniśmy rezygnować z zasad.

 

Dziecko w spektrum, podobnie jak każde inne dziecko, potrzebuje jasnych granic. Musi wiedzieć, które zachowania są akceptowane, na co nie wyrażamy zgody i co wydarzy się wtedy, gdy ustalona zasada zostanie złamana.

 

Konsekwencja nie powinna być zemstą ani karą wymierzoną pod wpływem złości. Jej zadaniem jest pokazanie dziecku prostego związku,czyli dane zachowanie ma określony skutek.

 

Trudne zachowanie nie zawsze jest świadomym nieposłuszeństwem

 

Zanim wyciągniemy konsekwencje, zatrzymajmy się na chwilę i spróbujmy zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.

 

Krzyk, odmowa wykonania polecenia, rzucanie przedmiotami czy uderzenie drugiej osoby mogą wynikać z różnych przyczyn. Dziecko mogło:

 

  • być przeciążone hałasem, światłem lub obecnością wielu osób,
  • nie zrozumieć polecenia,
  • nie umieć powiedzieć, że coś je boli albo że jest zmęczone,
  • przestraszyć się nagłej zmiany planu,
  • mieć trudność z opanowaniem impulsu,
  • próbować uniknąć zadania, które jest dla niego zbyt trudne,
  • nie umieć poradzić sobie z odmową,
  • nauczyć się, że głośny protest pomaga zmienić decyzję dorosłego.

 

To bardzo ważne rozróżnienie. Inaczej zareagujemy na dziecko, które celowo rzuciło pilotem, ponieważ nie dostało bajki, a inaczej na dziecko przeżywające silne przeciążenie sensoryczne.

 

W chwili kryzysu dziecko może nie być gotowe na rozmowę, tłumaczenie czy wyciąganie wniosków. Najpierw trzeba pomóc mu odzyskać spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Możesz skorzystać z różnych pomocy by wesprzeć efektywną naukę swojego dziecka, np. W formie pakietu materiałów ze sklepu Lapisek.

Najpierw regulacja, później rozmowa.

 

Rozumienie przyczyny zachowania nie oznacza jednak, że powinniśmy akceptować wszystko. Diagnoza pomaga nam zrozumieć reakcje dziecka, ale nie zwalnia nas z uczenia go zasad społecznych, szacunku do innych osób oraz bezpiecznych sposobów wyrażania złości.

 

Możemy rozumieć, że dziecku było trudno, i jednocześnie powiedzieć:

 

„Widzę, że byłeś bardzo zdenerwowany. Nie zgadzam się jednak na bicie”.

 

Kara czy konsekwencja — jaka jest różnica?

 

Kara zwykle pojawia się pod wpływem emocji dorosłego.

 

„Tak mnie zdenerwowałeś, że przez cały tydzień nie dostaniesz tabletu”.

 

Taka decyzja może być dla dziecka nieprzewidywalna i nieproporcjonalna. Często bardziej pokazuje złość rodzica, niż uczy właściwego zachowania.

 

Konsekwencja jest inna. Powinna być wcześniej znana, zrozumiała i możliwie związana z tym, co się wydarzyło.

 

„Umówiliśmy się, że tablet jest po wykonaniu zadania. Zadanie nie zostało wykonane, dlatego dzisiaj nie będzie czasu na grę”.

 

Dziecko nie powinno dowiadywać się dopiero po zdarzeniu, że rodzic właśnie wymyślił nowe ograniczenie. Najlepiej, gdy najważniejsze zasady zostaną ustalone wcześniej i regularnie przypominane.

 

Dobra konsekwencja powinna być:

 

  • możliwa do zrozumienia,
  • wcześniej zapowiedziana,
  • krótka i konkretna,
  • proporcjonalna do zachowania,
  • możliwa do wprowadzenia w życie,
  • stosowana spokojnie,
  • podobna za każdym razem, gdy powtarza się dane zachowanie.

 

Nie warto zapowiadać konsekwencji, której później nie będziemy w stanie zastosować. Jeżeli mówimy: „Jeśli jeszcze raz rzucisz zabawką, odkładamy ją do jutra”, musimy być gotowi rzeczywiście ją odłożyć.

 

Czy można odebrać bajkę, grę albo czas na tablecie?

 

Czasowe ograniczenie wcześniej ustalonej przyjemności może być konsekwencją zachowania. Dotyczy to na przykład oglądania bajek, korzystania z telefonu, konsoli czy tabletu.

Warunek jest jeden: dziecko powinno wcześniej znać zasadę.

Możemy powiedzieć:

 

„Po wykonaniu obowiązków masz 30 minut na tablet”.

 

„Jeżeli celowo rzucisz pilotem, dzisiaj nie będziemy oglądać bajki”.

 

„Jeżeli wyłączysz siostrze komputer mimo wcześniejszego ostrzeżenia, twój dzisiejszy czas na grę zostanie skrócony”.

 

Nie chodzi o to, aby odbierać dziecku wszystkie przyjemności ani stosować bardzo długie zakazy. Dla wielu dzieci w spektrum konsekwencja obowiązująca przez tydzień będzie zbyt odległa. Dziecko może nie rozumieć jej związku z zachowaniem, które wydarzyło się kilka dni wcześniej.

 

Zwykle skuteczniejsze są konsekwencje krótkie, odnoszące się do konkretnego dnia albo najbliższej zaplanowanej aktywności.

 

Nie powinniśmy odbierać dziecku rzeczy związanych z jego podstawowymi potrzebami. Konsekwencją nie może być ograniczanie:

  • jedzenia i picia,
  • snu,
  • odpoczynku,
  • ruchu,
  • kontaktu z bliskimi,
  • terapii,
  • potrzebnych leków,
  • możliwości komunikowania się,
  • bezpiecznego miejsca do wyciszenia.

 

Jeżeli tablet służy dziecku do komunikacji alternatywnej, nauki albo korzystania z aplikacji AAC, nie powinien zostać całkowicie odebrany. Można natomiast ograniczyć dostęp do gier, filmów lub innych treści rozrywkowych.

 

Warto także pamiętać, że dla niektórych dzieci określona aktywność jest ważnym sposobem regulowania napięcia. Jeżeli zabieramy jedyny znany dziecku sposób uspokojenia się, powinniśmy zaproponować mu bezpieczną alternatywę.

 

Co zrobić, gdy dziecko zaczyna wymuszać zmianę decyzji?

 

To jeden z najtrudniejszych momentów dla rodziców.

 

Informujemy o konsekwencji, a dziecko zaczyna płakać, krzyczeć, negocjować, prosić lub wielokrotnie powtarzać to samo pytanie. Zdarza się, że protest trwa długo, a dorosły jest już zmęczony i zaczyna wątpić w swoją decyzję.

 

Wtedy łatwo powiedzieć:

 

„Dobrze, dostaniesz ten tablet, tylko już przestań krzyczeć”.

 

Problem polega na tym, że dziecko może wyciągnąć z tej sytuacji bardzo konkretny wniosek:

 

Jeżeli będę protestować wystarczająco długo i głośno, dorosły zmieni decyzję

 

Przy kolejnej odmowie prawdopodobnie spróbuje tego samego sposobu. Niekiedy protest staje się nawet silniejszy, ponieważ wcześniej okazał się skuteczny.

 

Nie oznacza to, że należy ignorować dziecko, jego emocje czy potrzebę wsparcia. Możemy zauważyć jego złość, pomóc mu się uspokoić i jednocześnie nie zmieniać podjętej decyzji.

 

Pomocne są krótkie komunikaty:

 

„Widzę, że jesteś bardzo zły. Dzisiaj nie będzie bajki. Jutro spróbujemy ponownie”.

 

„Możesz się złościć, ale decyzja się nie zmieni”.

 

„Rozumiem, że bardzo chcesz zagrać. Dzisiaj nie korzystamy już z tabletu”.

 

„Porozmawiamy o tym, kiedy będzie ci łatwiej słuchać”.

 

Nie trzeba wygłaszać długiego wykładu. Wielokrotne tłumaczenie może szybko zmienić się w negocjacje.

 

Czasami wystarczy spokojnie powtarzać jedno zdanie:

 

„Rozumiem, że jesteś zły. Decyzja pozostaje bez zmian”.

 

Konsekwencja nie może oznaczać odrzucenia

 

Dziecko powinno wiedzieć, że rodzic nie akceptuje określonego zachowania, ale nadal kocha i akceptuje je jako osobę.

 

Możemy powiedzieć:

 

„Kocham cię, ale nie zgadzam się na bicie”.

 

„Rozumiem, że było ci trudno. Nie wolno jednak niszczyć rzeczy”.

 

„Masz prawo się złościć. Nie masz prawa obrażać innych”.

 

„Nie podoba mi się to, co zrobiłeś. Wierzę, że następnym razem możesz spróbować inaczej”.

 

Unikajmy natomiast zdań:

 

„Jesteś niegrzeczny”.

 

„Zawsze wszystko psujesz”.

 

„Z tobą nie da się wytrzymać”.

 

„Nigdy się nie nauczysz”.

 

Takie komunikaty nie pokazują dziecku, co zrobiło źle i jak może zachować się następnym razem. Mogą za to obniżać jego samoocenę i budować przekonanie: „To ja jestem zły”.

 

Oddzielajmy dziecko od jego zachowania.

 

Nie mówmy: „Jesteś zły”.

 

Powiedzmy: „To zachowanie było niewłaściwe”.

 

Sama konsekwencja nie wystarczy

 

Ograniczenie bajki czy czasu na grę może pokazać dziecku, że określone zachowanie ma skutek. Nie nauczy go jednak automatycznie, co powinno zrobić zamiast krzyku, bicia czy rzucania przedmiotami.

 

Potrzebna jest jeszcze nauka zachowania zastępczego.

 

Jeżeli dziecko uderzyło, ponieważ chciało przerwać trudne zadanie, możemy nauczyć je mówić:

 

„Potrzebuję przerwy”.

 

„To jest dla mnie za trudne”.

 

„Pomóż mi”.

 

„Nie rozumiem”.

 

Jeżeli dziecko krzyczy, ponieważ nie może natychmiast dostać tabletu, można ćwiczyć inne komunikaty:

 

„Kiedy będzie czas na tablet?”.

 

„Czy możesz ustawić minutnik?”.

 

„Jestem zły, że muszę czekać”.

 

„Czy mogę dokończyć ten etap?”.

 

Dzieci w spektrum często potrzebują bardzo konkretnych wskazówek. Zdanie: „Zachowuj się ładnie” jest niejasne. Co właściwie znaczy „ładnie”?

 

Lepiej powiedzieć:

 

„Odłóż pilot na stół”.

 

„Powiedz: jestem zły”.

 

„Poproś o przerwę”.

 

„Poczekaj, aż minutnik zadzwoni”.

 

W nauce mogą pomóc:

  • historyjki społeczne,
  • obrazkowy plan dnia,
  • piktogramy,
  • minutnik,
  • zasada „najpierw – potem”,
  • krótkie scenki,
  • wspólne ćwiczenie odpowiednich zdań,
  • tabela prostych zasad,
  • pochwały za właściwą reakcję.

 

Zasada „najpierw – potem”

 

Dla wielu dzieci w spektrum prosty schemat „najpierw – potem” jest bardziej zrozumiały niż ciągłe przypominanie i ponaglanie.

 

Możemy powiedzieć:

 

„Najpierw odkładamy zabawki, potem oglądasz bajkę”.

 

„Najpierw mycie zębów, potem czytamy książkę”.

 

„Najpierw ubieranie, potem pięć minut gry”.

 

„Najpierw zadanie, potem tablet”.

 

Można przygotować dwie kartki albo dwa obrazki:

 

NAJPIERW: ubieranie się

POTEM: tablet

 

Dziecko widzi wówczas, czego się od niego oczekuje i co wydarzy się po wykonaniu zadania.

 

Pamiętajmy jednak, że zasady obowiązują również dorosłych. Jeżeli dziecko wykona swoją część umowy, powinno otrzymać zapowiedzianą przyjemność. Nie możemy wtedy nagle dodać kolejnych obowiązków:

 

„Posprzątałeś zabawki, ale zanim dostaniesz tablet, uporządkuj jeszcze biurko, szafę i półkę”.

 

Takie postępowanie odbiera dziecku poczucie przewidywalności. Z czasem może przestać wierzyć w składane mu obietnice.

 

Zauważaj dobre zachowanie

 

Wychowanie nie może opierać się wyłącznie na zakazach, poprawianiu i odbieraniu przyjemności.

 

Dziecko powinno doświadczać również pozytywnych skutków właściwego zachowania. Potrzebuje usłyszeć, że zauważamy jego wysiłek, szczególnie wtedy, gdy opanowanie emocji kosztowało je bardzo dużo.

 

Warto mówić:

 

„Byłeś zły, ale nie uderzyłeś. To bardzo ważne”.

 

„Poczekałaś na swoją kolej. Widzę, że się starałaś”.

 

„Poprosiłeś o przerwę zamiast rzucić zeszytem”.

 

„Wyłączyłeś grę po pierwszym przypomnieniu”.

 

„Nie dostałaś tego, czego chciałaś, ale powiedziałaś o swojej złości spokojniej”.

 

Pochwała powinna być konkretna. Samo słowo „brawo” nie zawsze pokazuje dziecku, co dokładnie zrobiło dobrze.

 

Można również wprowadzić prosty system punktów, żetonów lub naklejek. Dziecko może zbierać je za konkretne zachowania, na przykład:

  • spokojne zakończenie gry,
  • wykonanie obowiązku,
  • poproszenie o przerwę,
  • poradzenie sobie z odmową bez bicia,
  • użycie odpowiedniego komunikatu.

 

Po zebraniu ustalonej liczby punktów może wybrać wspólną zabawę, dodatkową bajkę, wyjście na plac zabaw albo inną wcześniej uzgodnioną przyjemność.

 

System powinien być prosty i możliwy do zrozumienia. Nie warto tworzyć rozbudowanej tabeli obejmującej kilkanaście zachowań jednocześnie. Lepiej zacząć od jednego lub dwóch najważniejszych celów.

 

Dlaczego trzeba powtarzać te same zasady wiele razy?

 

Jedna rozmowa zazwyczaj nie zmieni zachowania dziecka.

 

Rodzice często mówią:

 

„Przecież tłumaczyłam mu to już tyle razy”.

 

To zrozumiałe, że czujemy wtedy zniechęcenie. Jednak dla dziecka kilka powtórzeń może być dopiero początkiem nauki.

 

Wielokrotnie ćwiczymy przecież:

  • mycie zębów,
  • ubieranie się,
  • czytanie,
  • przechodzenie przez ulicę,
  • sprzątanie po zabawie,
  • zasady bezpieczeństwa.

 

Tak samo trzeba ćwiczyć radzenie sobie z odmową, czekaniem, złością i rozczarowaniem.

 

Dziecko potrzebuje wielu podobnych doświadczeń, aby naprawdę zrozumieć:

 

„Kiedy rzucam sprzętem, nie korzystam z niego później”.

 

„Kiedy spokojnie proszę o przerwę, dorosły może mi pomóc”.

 

„Krzyk nie zmienia ustalonej decyzji”.

 

„Mogę być zły, ale nie mogę krzywdzić innych”.

 

Wprowadzanie nowych granic może początkowo prowadzić do silniejszych protestów. Dziecko sprawdza wtedy, czy sposób, który wcześniej działał, nadal będzie skuteczny.

 

Jeżeli jednego dnia utrzymamy decyzję, a następnego ustąpimy po dłuższym krzyku, dziecko może nauczyć się, że trzeba protestować jeszcze dłużej.

 

Dlatego tak ważna jest współpraca dorosłych. Rodzice, dziadkowie i inni opiekunowie powinni znać najważniejsze zasady i w podobny sposób na nie reagować.

 

Nie chodzi o to, aby wszyscy wypowiadali dokładnie te same zdania. Ważne jest jednak, aby jeden dorosły nie odbierał tabletu, a drugi po chwili oddawał go dziecku „dla świętego spokoju”.

 

 Jak może wyglądać spokojna konsekwencja?

 

Wyobraźmy sobie, że dziecko rzuca kontrolerem po usłyszeniu, że czas gry się skończył.

 

Rodzic może powiedzieć:

 

„Widzę, że jesteś zły, bo gra się skończyła. Nie wolno rzucać kontrolerem. Umówiliśmy się, że jeżeli rzucasz sprzętem, następnego dnia nie korzystasz z tej gry. Jutro nie będzie grania na konsoli”.

 

Następnie można zaproponować inną aktywność:

 

„Możesz wybrać klocki, książkę albo rysowanie”.

 

Jeżeli dziecko zaczyna krzyczeć:

 

„Słyszę, że bardzo chcesz grać. Decyzja się nie zmieni. Pomogę ci się uspokoić”.

 

Po wyciszeniu warto wrócić do sytuacji, ale bez wielkiego wykładu.

 

Możemy zapytać:

 

„Co możesz zrobić następnym razem, kiedy usłyszysz, że czas gry się skończył?”.

 

Następnie wspólnie ćwiczymy odpowiedni komunikat:

 

„Jestem zły. Czy mogę dokończyć rundę?”.

 

„Potrzebuję chwili, żeby się uspokoić”.

 

„Czy ustawisz minutnik na ostatnie pięć minut?”.

 

W ten sposób dziecko nie tylko doświadcza konsekwencji, ale także otrzymuje narzędzie, którego może użyć następnym razem.

 

Co zrobić, gdy konsekwencje nie działają?

 

Jeżeli pomimo spokojnego i regularnego stosowania zasad zachowanie się nie zmniejsza albo zaczyna się nasilać, trzeba ponownie zastanowić się nad jego przyczyną.

 

Być może:

  • zadanie jest zbyt trudne,
  • dziecko nie rozumie zasady,
  • konsekwencja jest zbyt odległa,
  • zakaz jest nieproporcjonalny,
  • dziecko jest stale przeciążone,
  • zachowanie wynika z bólu lub problemu zdrowotnego,
  • dziecko nie potrafi powiedzieć, czego potrzebuje,
  • każdy dorosły reaguje inaczej,
  • konsekwencje pojawiają się przypadkowo,
  • dziecko nie zna zachowania zastępczego,
  • odbieranie przyjemności jest stosowane zbyt często,
  • dziecko otrzymuje najwięcej uwagi właśnie podczas trudnego zachowania.

 

Warto wtedy przyjrzeć się temu, co dzieje się bezpośrednio przed zachowaniem, jak reagują dorośli i co dziecko dzięki swojemu zachowaniu uzyskuje albo czego unika.

 

Jeżeli zachowania zagrażają dziecku lub innym osobom, są bardzo nasilone albo pojawiają się nagle, warto skonsultować się z psychologiem, pedagogiem specjalnym, terapeutą lub lekarzem. Specjalista może pomóc przeprowadzić analizę funkcjonalną zachowania i dobrać odpowiednie metody wsparcia.

 

Jasne granice dają poczucie bezpieczeństwa

 

Dziecko nie uczy się zasad wtedy, gdy dorosły każdego dnia reaguje inaczej. Potrzebuje przewidywalności.

 

Gdy rodzic spokojnie przypomina ustaloną zasadę, wprowadza zapowiedzianą konsekwencję i jednocześnie pomaga znaleźć lepszy sposób reagowania, dziecko stopniowo zaczyna rozumieć:

 

„Moje zachowanie ma znaczenie”.

 

„Nie zawsze dostanę to, czego chcę”.

 

„Mam prawo się złościć”.

 

„Nie mogę krzywdzić innych”.

 

„Mogę nauczyć się innego sposobu”.

 

Konsekwentne wychowanie dziecka w spektrum nie oznacza surowości. Nie polega również na ignorowaniu jego potrzeb czy trudności.

 

To łączenie empatii z jasnymi granicami.

 

Dziecko ma prawo do złości, protestu, rozczarowania i niezadowolenia. Rodzic ma prawo powiedzieć „nie”, chronić domowe zasady oraz nie zmieniać decyzji tylko dlatego, że dziecko reaguje bardzo emocjonalnie.

 

Nie da się nauczyć właściwego zachowania bez wielokrotnego ćwiczenia, przypominania i doświadczania naturalnych skutków własnych decyzji. Jednocześnie dziecko nigdy nie powinno czuć, że wraz z utratą bajki, gry czy innej przyjemności traci również miłość rodzica.

 

Powinno wiedzieć:

 

„To zachowanie miało określoną konsekwencję, ale jutro dostaję nową szansę”.

 

Właśnie połączenie cierpliwości, przewidywalności, wzmacniania dobrych reakcji i spokojnie realizowanych konsekwencji pomaga dziecku stopniowo rozwijać samokontrolę oraz lepiej funkcjonować w domu, szkole i relacjach z innymi ludźmi.

Share this content:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Family Talks - Rodzinny Blog
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Verified by MonsterInsights