Terapia psychologiczna dziecka w spektrum autyzmu
„Moje dziecko chodzi do psychologa, ale właściwie nie wiem, nad czym tam pracują”.
„Czy powinnam robić z nim jakieś ćwiczenia również w domu?”
„Czy terapia ma dotyczyć emocji, lęku, kontaktów z innymi dziećmi, radzenia sobie ze zmianami… a może wszystkiego po trochu?”
Rodzic może mieć naprawdę wiele takich pytań. Zwłaszcza jeśli po wizycie słyszy tylko, że dziecko „ładnie współpracowało” albo że terapeuta „pracuje nad emocjami”. To niewiele mówi o tym, jaki właściwie jest cel spotkań i jak mają one przełożyć się na codzienne życie.
Terapia psychologiczna dziecka w spektrum autyzmu nie jest jednym gotowym programem, który można zastosować u każdego dziecka w taki sam sposób.
Jedno dziecko może potrzebować przede wszystkim pomocy w radzeniu sobie z lękiem. Inne dopiero uczy się zauważać, że hałas, tłum i duża liczba poleceń zaczynają je przeciążać. Jeszcze inne bardzo chce mieć kolegę, ale nie wie, jak rozpocząć rozmowę albo co zrobić, kiedy spotka się z odmową.
Są też dzieci, dla których ważniejsza od relacji społecznych będzie większa samodzielność, możliwość powiedzenia „nie”, poproszenie o pomoc albo poradzenie sobie ze zmianą planu.
Celem dobrej terapii nie powinno być „wyleczenie autyzmu” ani nauczenie dziecka, jak skutecznie ukrywać swoje autystyczne cechy. Chodzi o to, żeby dziecku było łatwiej funkcjonować, rozumieć siebie, komunikować swoje potrzeby i radzić sobie w sytuacjach, które naprawdę są dla niego trudne.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „Jaka terapia jest najlepsza na autyzm?”, warto zadać inne pytanie:
„Czego moje dziecko obecnie potrzebuje i co najbardziej utrudnia mu codzienne życie?”
Co psycholog powinien najpierw zrozumieć?
Zanim zacznie się pracę nad konkretną umiejętnością, psycholog powinien poznać przede wszystkim dziecko, a nie tylko jego diagnozę.
Dwoje dzieci w tym samym wieku i z tym samym rozpoznaniem może potrzebować zupełnie innego rodzaju wsparcia.
Znaczenie ma między innymi:
- sposób, w jaki dziecko się komunikuje,
- jego aktualne możliwości rozwojowe,
- mocne strony i zainteresowania,
- to, co daje mu poczucie bezpieczeństwa,
- poziom lęku,
- współwystępujące ADHD lub inne trudności,
- wrażliwość na dźwięki, światło, dotyk czy tłum,
- sposób reagowania na przeciążenie,
- relacje z rówieśnikami,
- wymagania szkolne,
- sytuacje, które regularnie kończą się bardzo dużym napięciem,
- doświadczenia związane z odrzuceniem lub dokuczaniem,
- a także to, czego samo dziecko chciałoby się nauczyć lub co chciałoby zmienić.
To ostatnie jest szczególnie ważne. Dziecko nie powinno być jedynie osobą, której dorośli wyznaczają kolejne cele terapeutyczne.
Przykład z codzienności
Dziecko każdego ranka protestuje przed wyjściem do szkoły. Można uznać, że „nie chce współpracować” albo „próbuje postawić na swoim”.
Ale powód może być zupełnie inny.
Być może na przerwach jest bardzo głośno. Być może dziecko boi się konkretnego ucznia. Może nie rozumieć wymagań nauczyciela albo bardzo stresować się niezapowiedzianymi zmianami. Czasem przyczyną będzie również niewyspanie, ból albo przeciążenie po kilku intensywnych dniach.
Zanim zaczniemy zmieniać zachowanie dziecka, trzeba spróbować zrozumieć, co za nim stoi.
Nad czym psycholog może pracować z dzieckiem w spektrum?
Nie ma listy umiejętności, którą powinno „zaliczyć” każde dziecko autystyczne. Są natomiast obszary, które często pojawiają się podczas terapii dzieci w wieku szkolnym.
1. Rozpoznawanie własnych emocji
Niektórym dzieciom łatwo powiedzieć: „Jestem zły”. Innym znacznie trudniej połączyć napięcie w ciele z konkretną emocją.
Cel terapii: dziecko stopniowo uczy się zauważać, co się z nim dzieje i jak silna jest dana emocja.
U psychologa można korzystać z ilustracji, sytuacji z życia, historii albo prostej skali od 0 do 5.
W domu można od czasu do czasu zapytać:
„Gdyby Twoje napięcie miało teraz numer od 0 do 5, jaki byłby to numer?”
Nie chodzi o przepytywanie dziecka kilka razy dziennie. Takie pytanie ma być pomocą, a nie kolejnym obowiązkiem.
2. Rozpoznawanie sygnałów płynących z ciała
Zanim pojawi się bardzo silne przeciążenie, organizm często wysyła wcześniejsze sygnały.
Dla jednego dziecka będzie to napięcie w rękach. Inne poczuje ból brzucha, gorąco albo mocniejsze bicie serca. Ktoś inny zacznie chodzić po pomieszczeniu albo będzie miał coraz większą potrzebę ucieczki.
U psychologa: można zaznaczać takie sygnały na narysowanej sylwetce.
W domu: przygotować prostą „mapę ciała” i porozmawiać:
- Co czuję, kiedy zaczynam się stresować?
- Po czym poznaję, że robi się za trudno?
- Co wtedy naprawdę mi pomaga?
3. Regulacja emocji i napięcia
Nie istnieje jedna metoda uspokajania, która działa na wszystkie dzieci.
Dla jednego pomocny będzie ruch. Drugie będzie potrzebowało ciszy. Trzecie wybierze muzykę, słuchawki albo kilka minut samotności.
Celem jest stworzenie własnego zestawu strategii, a nie nauczenie dziecka jednej „prawidłowej” reakcji.
W domu można razem zapisać kilka rzeczy, które rzeczywiście pomagają:
- słuchawki wyciszające,
- chwila bez rozmowy,
- ruch,
- muzyka,
- przyciemnione światło,
- ulubiona aktywność,
- kontakt z zaufaną osobą,
- krótka przerwa od wymagań.
Jeżeli dziecko mówi, że określona technika mu nie pomaga, warto tego posłuchać. To, że głębokie oddychanie działa na jedną osobę, nie oznacza, że sprawdzi się u wszystkich.
4. Lęk i unikanie
Lęk u dziecka w spektrum autyzmu może mieć ogromny wpływ na codzienne życie.
Dziecko może unikać szkoły, nowych miejsc, rozmowy z rówieśnikami, wizyty u lekarza albo sytuacji, w których nie wie, czego się spodziewać.
Psycholog może pomagać mu:
- rozpoznawać lęk,
- rozumieć, co go uruchamia,
- odróżniać realne zagrożenie od przewidywania najgorszego scenariusza,
- poznawać sposoby radzenia sobie z napięciem,
- stopniowo odzyskiwać poczucie wpływu.
Badania nad terapią poznawczo-behawioralną pokazują, że odpowiednio dostosowane CBT może pomagać części dzieci autystycznych z istotnym lękiem. Ważne jest jednak właśnie słowo „dostosowane”: do sposobu komunikacji, możliwości dziecka, jego zainteresowań oraz funkcjonowania w domu i szkole.
Rodzic nie powinien sam prowadzić ekspozycji na silny lęk według zasady: „musi się przyzwyczaić”. Jeśli lęk znacząco utrudnia dziecku życie, taki plan powinien być prowadzony przez odpowiednio przygotowanego specjalistę.
5. Radzenie sobie ze zmianami
Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Dziecko wie, że po szkole jedzie na plac zabaw. W ostatniej chwili zaczyna mocno padać.
Dorosły widzi drobną zmianę planu.
Dla dziecka może to oznaczać, że nagle znika scenariusz, który miało już ułożony w głowie.
Jednym z prostych ćwiczeń jest:
Plan A → Plan B.
- Plan A: jedziemy autobusem.
- Plan B: jeśli autobus nie przyjedzie, pojedziemy innym połączeniem.
Nie chodzi jednak o celowe zmienianie planów tylko po to, żeby dziecko „przyzwyczajało się do zmian”.
Elastyczność można rozwijać bez odbierania poczucia bezpieczeństwa.
6. Komunikowanie potrzeb
Czasami jednym z najważniejszych efektów terapii nie jest bardziej skomplikowana umiejętność społeczna, ale nauczenie się kilku prostych komunikatów:
„Jest za głośno”.
„Nie rozumiem”.
„Potrzebuję przerwy”.
„Potrzebuję pomocy”.
Dla części dzieci będzie to wypowiedziane zdanie. Dla innych gest, symbol albo krótki komunikat pokazany na karcie.
Liczy się to, że dziecko potrafi zakomunikować swoją potrzebę i że dorośli tę informację traktują poważnie.
7. Stawianie granic i proszenie o pomoc
Dziecko powinno wiedzieć nie tylko, jak spełniać oczekiwania innych osób, ale również jak odmówić.
Można ćwiczyć proste komunikaty:
- „Nie chcę”.
- „Przestań”.
- „Oddaj mi to”.
- „Nie zgadzam się”.
- „Potrzebuję pomocy”.
To szczególnie ważne, ponieważ uczenie dziecka automatycznego podporządkowania się dorosłym nie jest tym samym co rozwijanie umiejętności społecznych.
8. Rozwiązywanie konfliktów
Psycholog może przedstawić prostą sytuację:
„Chcesz zagrać w konkretną grę, ale kolega nie chce. Co możesz zrobić?”
Nie chodzi o znalezienie jednej idealnej odpowiedzi. Warto poszukać kilku możliwości i zastanowić się, do czego każda z nich może prowadzić.
Dziecko uczy się wtedy nie gotowej regułki, ale myślenia o wyborach i ich konsekwencjach.
9. Relacje z rówieśnikami
Nie każde dziecko potrzebuje szerokiego grona znajomych. Jedno będzie chciało mieć jednego bliskiego kolegę. Inne będzie dobrze czuło się głównie samo. Jeszcze inne bardzo chce być częścią grupy.
Jeżeli dziecko samo potrzebuje relacji, podczas terapii można ćwiczyć:
- rozpoczynanie rozmowy,
- podtrzymywanie jej,
- dołączanie do grupy,
- zapraszanie innej osoby do wspólnej aktywności,
- szukanie wspólnych zainteresowań,
- radzenie sobie z odmową,
- rozwiązywanie nieporozumień.
W programach takich jak PEERS® zwraca się uwagę również na rolę rodzica jako osoby, która pomaga przenosić poznane strategie do prawdziwego życia. Rodzic nie ma jednak kontrolować każdego zachowania dziecka ani oceniać każdej rozmowy.
10. Dokuczanie, odrzucenie i bullying
Bardzo ważną częścią wsparcia może być nauczenie dziecka rozpoznawania sytuacji, w których nie musi radzić sobie samo.
Warto rozmawiać o różnicy między:
- nieporozumieniem,
- jednorazowym konfliktem,
- żartem,
- odrzuceniem,
- powtarzającym się dokuczaniem,
- przemocą rówieśniczą.
Dobrze również ustalić z dzieckiem konkretne osoby w szkole, do których może pójść po pomoc.
Jeżeli dziecko doświadcza przemocy, pytanie „co zrobiło źle?” nie powinno zastępować reakcji dorosłych odpowiedzialnych za jego bezpieczeństwo.
11. Samodzielność
Samodzielność można budować poprzez dzielenie większych zadań na małe, przewidywalne etapy.
Pomocne bywają na przykład:
- lista rzeczy potrzebnych do szkoły,
- instrukcja pakowania plecaka,
- lista rzeczy na basen,
- plan przygotowania prostego posiłku.
Nie trzeba jednak nagle odbierać dziecku całej pomocy, żeby „zaczęło być samodzielne”.
Wsparcie można zmniejszać stopniowo.
12. Elastyczność bez walki z potrzebą przewidywalności
Celem terapii nie musi być pozbycie się wszystkich rutyn.
Rutyna może przecież pomagać dziecku porządkować świat i ograniczać napięcie.
Bardziej użyteczne jest stopniowe budowanie przekonania:
„Jeżeli pierwszy sposób nie działa, możemy poszukać drugiego”.
13. Rozumienie sytuacji społecznych
Czasami dużo łatwiej rozmawiać o konkretnej scenie niż o abstrakcyjnych „zasadach społecznych”.
Można wykorzystać:
- fragment filmu,
- scenę z książki,
- zdjęcie,
- narysowany komiks,
- dymki wypowiedzi i myśli.
Potem wspólnie zadać kilka pytań:
- Co tutaj naprawdę wiemy?
- Czego nie wiemy?
- Co mogła pomyśleć ta osoba?
- Czy jest jeszcze inne możliwe wyjaśnienie?
- Co można zrobić dalej?
Ważne, aby nie przekonywać dziecka, że zawsze istnieje tylko jedna prawidłowa interpretacja zachowania innych ludzi.
14. Poczucie własnej wartości i rozumienie siebie
Terapia nie powinna skupiać się wyłącznie na trudnościach.
Dziecko potrzebuje również wiedzieć:
- co jest jego mocną stroną,
- co sprawia mu przyjemność,
- co kosztuje je dużo energii,
- co prowadzi do przeciążenia,
- jakiego wsparcia potrzebuje,
- jak może o nie poprosić.
Dziecko nie musi nauczyć się być „mniej autystyczne”. Może natomiast coraz lepiej rozumieć siebie i swoje potrzeby.
Cel terapii – gabinet, dom i szkoła
| Cel terapii | U psychologa | W domu | W szkole |
|---|---|---|---|
| Rozpoznawanie emocji | Skala emocji 0–5 | Krótkie sprawdzanie poziomu napięcia | Prosta skala dostępna dla dziecka |
| Rozpoznawanie przeciążenia | Mapa sygnałów płynących z ciała | Zauważanie pierwszych oznak | Możliwość wcześniejszej przerwy |
| Regulacja | Szukanie indywidualnych strategii | Korzystanie z tych, które naprawdę działają | Dostęp do podobnych sposobów regulacji |
| Lęk | Terapia dostosowana do potrzeb dziecka | Przewidywalność i wspieranie ustalonych strategii | Przygotowanie do trudniejszych sytuacji |
| Zmiana planu | Plan A / Plan B | Małe przykłady z codzienności | Uprzedzanie o zmianach |
| Proszenie o pomoc | Odgrywanie realnych sytuacji | Krótkie komunikaty | Ustalona osoba, do której można się zgłosić |
| Relacje | Analiza rozmów i sytuacji | Praktyka w naturalnych warunkach | Bezpieczne okazje do kontaktu z rówieśnikami |
| Samodzielność | Dzielenie czynności na kroki | Lista lub prosty plan | Podobny sposób organizacji zadania |
| Granice | Ćwiczenie odmowy i proszenia o pomoc | „Nie chcę”, „Przestań”, „Pomóż mi” | Respektowanie komunikatu dziecka |
15 prostych ćwiczeń dla dziecka w spektrum autyzmu w domu
Zanim przejdziemy do ćwiczeń, jedna ważna rzecz:
Dom nie powinien zmienić się w drugi gabinet terapeutyczny.
Nie trzeba siadać codziennie przy stole na godzinę „ćwiczeń”. Czasami kilka minut rozmowy po prawdziwym wydarzeniu daje więcej niż długa, sztucznie przygotowana sesja.
1. Termometr emocji 0–5
- Narysujcie skalę od 0 do 5.
- Wspólnie ustalcie, co poszczególne wartości oznaczają dla dziecka.
- Od czasu do czasu można sprawdzić: „Gdzie jesteś teraz na swojej skali?”.
2. Mapa ciała – gdzie czuję stres?
- Narysujcie prostą sylwetkę.
- Dziecko może zaznaczyć miejsca, w których najczęściej czuje napięcie.
- Obok dopiszcie, co może wtedy pomóc.
3. Trzy możliwe rozwiązania
Wybierzcie prawdziwą sytuację, np.:
„Kolega nie chce się ze mną bawić”.
Spróbujcie znaleźć trzy różne możliwości działania. Dopiero później zastanówcie się, jakie mogą mieć konsekwencje.
4. Karta „Co mogę zrobić, kiedy…”
Przykład:
Kiedy jest za głośno, mogę:
– założyć słuchawki,
– odejść w spokojniejsze miejsce,
– powiedzieć dorosłemu, że potrzebuję przerwy.
5. Plan A i Plan B
Plan A: idziemy na plac zabaw.
Plan B: pada deszcz, więc wybieramy inną aktywność.
Dziecko wie wcześniej, że istnieje alternatywa. Zmiana staje się wtedy trochę bardziej przewidywalna.
6. Mały, średni czy duży problem?
Wspólnie zastanówcie się, jakiej reakcji wymaga dana sytuacja.
Warto jednak pamiętać, że „mały problem” nie oznacza „małych emocji”. Dziecko może bardzo silnie przeżyć sytuację, która dorosłemu wydaje się błaha.
7. Zatrzymujemy film
Podczas wspólnego oglądania filmu zatrzymajcie interesującą scenę.
Można zapytać:
- Co się właśnie wydarzyło?
- Co wiemy na pewno?
- Czego jeszcze nie wiemy?
- Jakie mogą być dalsze możliwości?
8. Komiks z dymkami
Narysujcie dwie osoby.
Dodajcie:
- dymki z tym, co mówią,
- chmurki z tym, co być może myślą,
- kilka możliwych zakończeń.
Przy okazji warto zaznaczać, że nie możemy mieć pewności, co ktoś inny myśli. Możemy jedynie tworzyć możliwe wyjaśnienia.
9. Odegranie trudnej rozmowy
Rodzic może na chwilę wcielić się w kolegę albo nauczyciela. Po dwóch czy trzech minutach można zamienić się rolami.
Nie musi to wyglądać jak terapia. Może być zwykłą krótką scenką.
10. Proszenie o pomoc
Przećwiczcie jedno krótkie zdanie:
„Nie rozumiem. Czy możesz mi pomóc?”
Albo jeszcze prościej:
„Potrzebuję pomocy”.
11. Odmawianie
Można przetestować kilka wersji:
- „Nie”.
- „Nie chcę”.
- „Przestań”.
- „Nie zgadzam się”.
- „Idę po pomoc”.
12. Przygotowanie do zmiany
Jeżeli wiecie, że następnego dnia będzie zastępstwo, wycieczka albo inna nietypowa sytuacja, odpowiedzcie wcześniej na trzy pytania:
- Co będzie inaczej?
- Co pozostanie takie samo?
- Kogo mogę poprosić o pomoc?
13. Moja skrzynka sposobów na napięcie
Może być prawdziwym pudełkiem, kartką albo notatką w telefonie.
Najważniejsze, żeby znalazły się tam rzeczy wybrane razem z dzieckiem, a nie lista sposobów, które zdaniem dorosłego powinny działać.
14. Co wiem, czego nie wiem i czego mogę się dowiedzieć?
To dobre ćwiczenie w sytuacjach, w których dużą część lęku powoduje niepewność.
Na przykład przed wycieczką:
- Co już wiem?
- Czego jeszcze nie wiem?
- Kogo mogę o to zapytać?
15. Dziennik małych sukcesów
Nie zapisujcie wyłącznie ocen czy dużych osiągnięć.
Sukcesem może być:
- „Powiedziałam nauczycielowi, że nie rozumiem”.
- „Poradziłem sobie ze zmianą sali”.
- „Zauważyłam, że potrzebuję przerwy”.
- „Poprosiłem o pomoc”.
Dla dziecka mogą to być naprawdę duże kroki.
Jakie karty pracy można wykorzystać w domu?
Nie trzeba kupować dużej liczby pomocy terapeutycznych. Jeżeli jednak dziecko lubi pracę na kartach, można sięgnąć po gotowe materiały dostępne w języku polskim.
„Poznaję emocje. Karty pracy dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz ze spektrum autyzmu (8–15 lat)” – Agnieszka Kolanko
To praktyczna publikacja przeznaczona dla starszych dzieci i młodzieży. Karty dotyczą między innymi rozpoznawania własnych emocji i emocji innych osób, złości, strachu, wstydu oraz sposobów ich wyrażania.
W środku znajduje się także dziennik emocji, który można wykorzystać do obserwowania i nazywania tego, co dzieje się z dzieckiem w różnych sytuacjach.
Dla kogo: przede wszystkim dzieci w wieku szkolnym i nastolatki, które dobrze reagują na materiały wizualne i krótkie zadania.
Nie trzeba wykonywać kart po kolei. Lepiej wybrać tę, która rzeczywiście odpowiada aktualnej sytuacji dziecka.
„Nazywam emocje. Karty pracy dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz ze spektrum autyzmu (4–9 lat)” – Agnieszka Kolanko
To wersja przeznaczona dla młodszych dzieci. Ćwiczenia dotyczą między innymi nazywania uczuć, rozróżniania emocji i szukania sposobów radzenia sobie z nimi.
Publikacja zawiera również historyjki, zagadki, proste zadania oraz elementy, które mogą ułatwić rozmowę o emocjach dziecku, które niechętnie odpowiada na bezpośrednie pytanie: „Co czujesz?”.
Dla kogo: głównie młodsze dzieci, mniej więcej w wieku 4–9 lat.
A czego nie trzeba kupować?
Do bardzo wielu ćwiczeń wystarczą:
kartka, flamaster, kilka zdjęć, fragment filmu, książka, rozmowa i prawdziwe sytuacje, które wydarzyły się w życiu dziecka.
Nie warto tworzyć w domu ogromnej półki pomocy terapeutycznych tylko dlatego, że dziecko jest w spektrum.
Najlepszym materiałem do rozmowy często okazuje się to, co wydarzyło się tego dnia naprawdę.
Terapia a szkoła – dlaczego sam gabinet czasem nie wystarcza?
Dziecko może świetnie przećwiczyć z psychologiem zdanie:
„Czy mogę się do was dołączyć?”
W gabinecie jest spokojnie. Nie ma tłumu, dzwonka, przepychania się na korytarzu ani kilkunastu rozmów prowadzonych jednocześnie.
A potem przychodzi szkolna przerwa.
Jest hałas. Ktoś przebiega obok. Kilkoro dzieci rozmawia naraz. Temat rozmowy nagle się zmienia. Jedna osoba zaczyna się śmiać i dziecko nie wie nawet, czego dotyczy śmiech.
W takich warunkach umiejętność, która w gabinecie wydawała się już opanowana, może być znacznie trudniejsza do wykorzystania.
To właśnie generalizacja – przenoszenie umiejętności z jednej sytuacji do innej.
Dlatego ważne mogą być:
- regularne konsultacje psychologa z rodzicem,
- współpraca ze szkołą, oczywiście za zgodą rodzica,
- używanie podobnych prostych strategii w różnych miejscach,
- ćwiczenie sytuacji, które naprawdę zdarzają się dziecku,
- uwzględnianie potrzeb sensorycznych,
- możliwość korzystania z przerw regulacyjnych,
- wizualne instrukcje,
- uprzedzanie o zmianach,
- wskazanie bezpiecznej osoby dorosłej,
- szybka reakcja szkoły na przemoc rówieśniczą.
Czasami to nie dziecko potrzebuje kolejnego treningu. Czasami trzeba zmienić otoczenie, w którym próbujemy od niego czegoś wymagać.
Po czym poznać, że terapia jest dobrze dopasowana?
Rodzic powinien wiedzieć, nad czym psycholog pracuje z dzieckiem.
Informacja:
„Pracujemy nad zachowaniem”.
mówi bardzo niewiele.
Znacznie konkretniej brzmi:
„Pracujemy nad tym, żeby dziecko wcześniej zauważało narastające przeciążenie i potrafiło poprosić o przerwę”.
Albo:
„Ćwiczymy sposoby proszenia nauczyciela o pomoc, kiedy polecenie jest niezrozumiałe”.
Dobrze dopasowana terapia zwykle oznacza, że:
- dziecko na swoim poziomie rozumie, po co przychodzi na spotkania,
- cele są konkretne,
- psycholog potrafi wyjaśnić rodzicowi, nad czym pracuje,
- wykorzystuje zainteresowania i mocne strony dziecka,
- nie wymusza kontaktu wzrokowego dla samego kontaktu wzrokowego,
- nie uczy maskowania autystycznych cech dla wygody otoczenia,
- sprawdza, czy zdobyta umiejętność przydaje się również poza gabinetem,
- bierze pod uwagę funkcjonowanie dziecka w szkole,
- uwzględnia lęk, przeciążenie, komunikację i potrzeby sensoryczne,
- zmienia sposób pracy, jeżeli coś przez dłuższy czas nie przynosi efektów,
- respektuje zdanie i granice dziecka.
Czerwone flagi w terapii dziecka w spektrum
Nie trzeba oceniać terapii wyłącznie po nazwie metody. Znacznie ważniejsze jest to, co rzeczywiście dzieje się podczas spotkań i jaki jest ich cel.
Warto jednak zachować szczególną ostrożność, gdy:
- ktoś obiecuje „wyleczenie autyzmu”,
- każde trudne zachowanie nazywane jest nieposłuszeństwem,
- ignorowany jest ból albo wyraźne przeciążenie dziecka,
- głównym celem jest wyglądanie i zachowywanie się „jak inni”,
- wymusza się kontakt wzrokowy,
- wymusza się określone zachowania społeczne niezależnie od samopoczucia dziecka,
- rodzic nie wie, jakie są cele terapii,
- nikt nie potrafi powiedzieć, po czym poznamy, że terapia pomaga,
- miesiącami powtarza się to samo mimo braku efektów,
- ignoruje się sytuację dziecka w szkole,
- każdą trudność automatycznie tłumaczy się autyzmem.
Co można ćwiczyć w domu, a co powinien prowadzić psycholog?
W domu można wspierać
- rozpoznawanie emocji,
- korzystanie ze skali napięcia,
- zauważanie sygnałów płynących z ciała,
- korzystanie z wizualnego planu,
- tworzenie Planu A i Planu B,
- proszenie o pomoc,
- odmawianie,
- analizowanie sytuacji z filmu lub książki,
- rysowanie prostych komiksów,
- przygotowanie do przewidywalnej zmiany,
- korzystanie z własnych sposobów regulacji,
- zauważanie małych sukcesów.
Co zostawić specjaliście?
Profesjonalnego prowadzenia wymagają między innymi:
- terapia CBT istotnych zaburzeń lękowych,
- planowana ekspozycja na silny lęk,
- złożone trudności w zachowaniu wymagające dokładnej oceny przyczyn,
- praca z traumą,
- poważne trudności psychiczne,
- sytuacje związane z bezpieczeństwem dziecka.
Rodzic może pomagać dziecku korzystać z tego, czego nauczyło się podczas terapii. Nie musi jednak stawać się terapeutą własnego dziecka.
Nagła zmiana zachowania? Nie zakładaj od razu, że „to autyzm”
Dziecko nagle nie chce chodzić do szkoły. Zaczyna dużo częściej krzyczeć. Przestaje chcieć wychodzić z domu. Staje się bardziej wycofane albo reaguje znacznie mocniej niż wcześniej.
Łatwo wtedy pomyśleć: „To przez autyzm”.
Tymczasem przyczynę trzeba dopiero znaleźć.
Warto wziąć pod uwagę:
- ból,
- chorobę lub inne problemy zdrowotne,
- niewystarczającą ilość snu,
- przeciążenie sensoryczne,
- silny lęk,
- dokuczanie lub bullying,
- konflikt z nauczycielem albo uczniami,
- ADHD,
- inne współwystępujące trudności,
- dużą zmianę w życiu dziecka.
Nagła zmiana zachowania jest informacją. Warto zastanowić się, co się zmieniło i czego dziecko może próbować nam w ten sposób powiedzieć.
Jak wspierać dziecko w spektrum? Nie zaczynaj od ćwiczeń – zacznij od dziecka
Dobry psycholog dla dziecka w spektrum autyzmu nie powinien wyjmować z szuflady identycznego zestawu ćwiczeń dla każdego dziecka.
Najpierw trzeba poznać młodego człowieka siedzącego po drugiej stronie.
Co go stresuje?
Co jest dla niego ważne?
W czym czuje się dobrze?
Co w szkole okazuje się najtrudniejsze?
Czy chce mieć więcej kontaktu z rówieśnikami, czy to przede wszystkim dorośli uważają, że powinien?
Czy naprawdę „nie chce współpracować”, czy może zadanie jest dla niego niejasne, zbyt trudne albo wykonywane w momencie dużego przeciążenia?
Dla jednego dziecka najważniejsze będą emocje i regulacja napięcia. Dla drugiego – lęk. Dla kolejnego – możliwość powiedzenia „potrzebuję przerwy”, większa samodzielność albo poradzenie sobie ze zmianami.
Jeżeli terapia obejmuje umiejętności społeczne, nie powinna służyć temu, żeby dziecko zaczęło skuteczniej udawać kogoś, kim nie jest.
Może natomiast dać mu dodatkowe narzędzia, dzięki którym łatwiej będzie zrozumieć sytuację, przewidzieć możliwe reakcje innych osób i świadomie zdecydować, co chce zrobić.
A czasami najważniejszą pomocą dla dziecka z autyzmem w szkole nie będzie kolejna godzina terapii.
Będzie nią nauczyciel, który uprzedzi o zmianie sali. Możliwość wyjścia na chwilę z hałaśliwego korytarza. Jasne polecenie. Zaufana osoba dorosła. Reakcja szkoły na dokuczanie.
Dobre wsparcie nie polega na ciągłym poprawianiu dziecka. Polega również na takim zmienianiu otoczenia, żeby dziecko mogło w nim funkcjonować bez nieustannej walki ze sobą.
FAQ – terapia psychologiczna dziecka w spektrum autyzmu
Czy każde dziecko w spektrum potrzebuje terapii psychologicznej?
Nie. Sama diagnoza spektrum autyzmu nie oznacza automatycznie konieczności rozpoczęcia terapii. Powinna istnieć konkretna potrzeba, cel albo trudność, w której dziecko rzeczywiście potrzebuje pomocy.
Ile razy w tygodniu dziecko powinno chodzić do psychologa?
Nie ma jednej prawidłowej liczby. Częstotliwość zależy od problemu, wieku dziecka, rodzaju terapii oraz tego, ile innych zajęć i obowiązków ma w tygodniu.
Więcej terapii nie zawsze oznacza więcej korzyści.
Czy rodzic powinien uczestniczyć w terapii?
Nie musi siedzieć podczas każdego spotkania. Kontakt między psychologiem a rodzicem jest jednak bardzo ważny, szczególnie wtedy, gdy dziecko ma wykorzystywać nowe umiejętności także poza gabinetem.
Czy psycholog powinien kontaktować się ze szkołą?
Jeżeli trudności dotyczą przede wszystkim sytuacji szkolnych, taka współpraca może być bardzo wartościowa. Powinna odbywać się za zgodą rodzica i z poszanowaniem prywatności dziecka.
Czy trening umiejętności społecznych jest potrzebny każdemu dziecku?
Nie. Cele społeczne powinny odpowiadać na rzeczywiste potrzeby dziecka. Nie każde dziecko chce mieć wielu znajomych i nie każdemu potrzebny jest rozbudowany trening społeczny.
Czy rodzic może sam prowadzić CBT?
Rodzic może korzystać w codziennym życiu ze strategii ustalonych z terapeutą. Nie powinien jednak samodzielnie prowadzić specjalistycznej terapii silnego lęku na podstawie książki, kart pracy czy artykułu z internetu.
Co zrobić, jeśli dziecko nie chce ćwiczyć w domu?
Najpierw warto sprawdzić, dlaczego.
Być może dziecko jest zmęczone terapią. Być może ćwiczenie jest dla niego nudne, zbyt trudne albo po prostu nie widzi w nim sensu.
Dom powinien pozostać również miejscem odpoczynku.
Czy warto kupować dziecku karty pracy?
Jeżeli lubi taką formę – mogą być pomocne. Nie są jednak obowiązkowe. Wiele ważnych umiejętności można rozwijać podczas zwykłych rozmów i prawdziwych codziennych sytuacji.
Zeszyty ćwiczeń dla dzieci i młodzieży
Share this content:



Jeden komentarz
Pingback: