Jak wspominam turnus rehabilitacyjny w Ośrodku Neptun w Jantarze
Początek tegorocznych wakacji spędziliśmy w Ośrodku Neptun w Jantarze. Na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny zapisałam córkę już zimą. Chciałam mieć pewność, że będzie wolne miejsce na liście chętnych w tym miejscu. Czytałam wcześniej opinie i informacje na temat terapii oferowanych pacjentom. Liczyłam na opiekę pedagogiczną, logopedyczną i terapeutyczną ze względu na zdiagnozowany autyzm u córki.
Do Neptuna na turnus można było w tym roku przyjechać na przełomie czerwca i lipca, bądź sierpnia i września. Zarezerwowaliśmy termin pierwszy ze względu na większe szanse na lepszą pogodę nad polskim morzem.
Od ponad 20 lat ośrodek ten działa dla osób niepełnosprawnych. Obiekt ten położony jest na 4 ha płaskim, starannie zagospodarowanym i strzeżonym terenie.
Nasza rodzina uwielbia spędzać czas wolny nad morzem, a szczególnie w mieście cieszącym się mniejszym oblężeniem turystów. W Jantarze nie ma takich tłumów jak w Stegnie lub Krynicy Morskiej. Mimo wszystko, trzeba uzbroić się w cierpliwość przechodząc z dzieckiem w kierunku plaży obok wielu straganów sklepowych. Jantar zaciekawił mnie bliskością do wielu atrakcji tego regionu (w Stegnie, Sztutowie, Kątach Rybackich, Malborku, Elblągu, Gdańska).

Położenie Jantaru na mapie Żuław (www.google.pl/maps/)
Jantar położony jest w województwie pomorskim na pograniczu Mierzei Wiślanej i Żuław Wiślanych, na terenie gminy Stegna. Tutejsza plaża należy do jednej z najszerszych plaż na całym wybrzeżu. Co roku odbywają się tu zawody w zbieraniu bursztynu. Wybrzeże jest płytkie na dużej odległości od brzegu.
W wolnym czasie możemy odwiedzić miniaturowe zoo. Możemy dokarmić marchewką lamy, alpaki, wielbłądy, osły, jelonki, podziwiać kangury, konie, pawie, indyki i rasowe kury.

Na turnus przybyliśmy popołudniu w sobotę 24. czerwca. W rejestracji przy ul. Rybackiej 22 wpłaciłam opłatę za za pobyt (pomijając zaliczkę i dofinansowanie mops PFRON). Po odebraniu kluczy i informacji parkingowej do auta mogliśmy zanieść swoje rzeczy do zarezerwowanego domku. Mieszkaliśmy w jednorodzinnym domku drewnianym typu „Mikołajki”. Był on dwupokojowy z łazienką, aneksem kuchennym z wyposażeniem (czajnik, lodówka, naczynia, sztućce), telewizorem LCD, sprzętem plażowym, tarasem. Wyposażenie pozwoliło na pochowanie wszystkich przywiezionych rzeczy i ubrań. W łazience był mop i miska na pranie. Pranie wieszałam na sznurku na tarasie.




Drugiego dnia pobytu, w niedzielę mieliśmy o określonej godzinie wizytę z zespołem rehabilitacji, podczas której uzgodniliśmy potrzebne zajęcia dla córki.
Terapia
Każdy uczestnik turnusu ma zapewnione do 25 zabiegów przez 9 dni zabiegowych, od poniedziałku do piątku, zgodnie z zaleceniami lekarza.
Harmonogram zajęć był dopasowany do godzin posiłków. Rano po śniadaniu szliśmy na zajęcia sensoryczne (20 min), a po obiedzie córka uczestniczyła w zajęciach psychologiczno- pedagogicznych (20 min) i logopedycznych (20 min).
Zajęcia sensoryczne odbywały się przeważnie na dworze, w grupie ok. 8 osobowej. Ćwiczenia były urozmaicone.

Terapeutka przygotowywała dzieciom ścieżkę sensoryczną, ćwiczenia przy wspólnym stole w formie zabawy (wyławianie grochu lub muszelek z mąki, zabawa glutkami, przesypywanie nasion do balonów i malowanie ich, tworzenie figur z masy solnej, nakładanie makaronu na nitkę itp.). Ważne było wsparcie rodziców w celu motywacyjnym swoich dzieci.
Zajęcia psychologiczno – pedagogiczne oraz logopedyczne odbywały się w 2-3 os. grupach w gabinecie terapeutki. Córka bardzo lubiła w nich uczestniczyć. Mieliśmy dobry kontakt z terapeutami. Dzieci były dobrane wiekowo do swoich grup zajęciowych.
Przy gabinecie logopedycznym była duża sala zabaw z basenem z kulkami, domkiem i kuchnią do zabawy dla dzieci.
Posiłki
Posiłki spożywaliśmy na jadalni blisko położonej domków letniskowych. Śniadanie w formie szwedzkiego stołu było gotowe w godzinach 8:30-9:30. Obiad dwudaniowy wraz z podwieczorkiem otrzymywaliśmy do swoich stolików w godzinach 13:00 lub 14:00, w zależności od wybranej wcześniej tury. Na kolację w formie szwedzkiego stołu przychodziliśmy w godzinach 17:30-18:30. W przypadku diety zapisanej w zaświadczeniu lekarskim na turnus, przygotowywane były posiłki z uwzględnieniem tych zaleceń bez dodatkowych kosztów.
Posiłki były smaczne, sycące i urozmaicone. W trakcie turnusu odbył się wieczorem grill oraz podawane były placki ziemniaczane.
Atrakcje
Na dworze w centrum ośrodka były dostępne: basen, jacuzzi i zjeżdżalnia wodna. Woda była chłodna, ale basen przyciągał wiele osób chcących popływać i schodzić się w upalne dni. Można było również skorzystać z zaplanowanych tutaj zajęć ruchowych.


Obok stolików był duży plac zabaw dla dzieci oraz duża trampolina. Dzieci chętnie korzystały atrakcji na dworzu i nie nudziły się. Jeśli zmieniła się pogoda, mogły się udać pod wiatę lub do budynku z barem.

Były tu sprzęty do gry w ping ponga, bilard i cymbergaja. Co kilka dni wewnątrz odbywały się konkursy w grę w ping ponga, dyskoteka, a obok pod wiatą oraz za budynkiem na trawie animacje prowadzone przez terapeutkę z zajęć sensorycznych. Pani chętnie namawiała dzieci do wspólnych zajęć sportowych, tańców, śpiewów karaoke, przebierańców i różnorodnych zabaw. Animacje odbywały się popołudniami i wieczorem do godziny 21:00.

Ośrodek Neptun był stale nadzorowany przez pracowników i ochronę. Mieszkańcy domków mogli przebywać tu wraz ze swymi zwierzętami domowymi. Nieopodal zamkniętego parkingu był teren do gry w siatkówkę.


Nasza ocena turnusu
Pobyt na turnusie w Ośrodku Neptun w Jantarze zaliczamy do udanych i urozmaiconych pod względem atrakcji i zajęć. Wszyscy chętni do wychodzenia na plażę mogli skorzystać z darmowego dowozu tutejszym meleksem. Godziny odjazdu były podane na tablicy informacyjnej.
Jeżeli chciałbyś móc korzystać z atrakcji nad morzem, a zarazem zaopiekować terapeutycznie siebie lub podopiecznego, ten ośrodek spełnia wszystkie oczekiwania. Łatwo stąd dojechać do innych okolicznych miast. Funkcjonuje tu również wąskotorowa kolej (na trasie: Nowy Dwór Gdański/Sztutowo – Stegna – Jantar – Prawy Brzeg Wisły (Mikoszewo).
My zwiedziliśmy w trakcie pobytu mini zoo w Jantarze, zamek w Malborku, Centrum Rozrywki Nowa Holandia obok Elbląga, Krynicę Morską. Wróciliśmy opaleni, wypoczęci , z mnóstwem wspomnień i pamiątek.


