autyzm,  dzieci,  rodzice

Między terapią a wypoczynkiem– jak przetrwać turnus i nie paść ze zmęczenia?

Jesteśmy jak co roku na turnusie rehabilitacyjnym. Tym razem nad morzem. Terapie, zajęcia, spacery, plaża – wszystko brzmi świetnie, prawda? W rzeczywistości to często dla nas bardzo intensywny czas. Szczególnie, gdy masz nadruchliwe dziecko w spektrum autyzmu.

Brzmi znajomo? Jeśli Twoje dziecko nieustannie biega, mówi bez przerwy, nie może się skupić na zajęciach dłużej niż 3 minuty, a w jadalni robi zamieszanie zanim jeszcze usiądziecie do stołu – to jesteś we właściwym miejscu.

Kto był na takim turnusie, ten wie, że to nie wakacje. To często misja przetrwania – tylko że z plażą w tle. Cały rok przygotowań finansowych pod ten właśnie wyjazd, by odpocząć w innym miejscu i skorzystać z ciekawych terapii.

 

Zajęcia, terapia i zegarek w ręku – tylko że dziecko nie chce usiąść

 

Każdy nasz dzień to układanka. Grafik, zajęcia, czasem zmiany budynków. Logistycznie – hardcore. Ale to, co najtrudniejsze, dzieje się między punktami dnia.

Masz dziecko z ADHD? To wiesz, że przejścia między zajęciami to chaos. W międzyczasie zalapujecie ubikację, picie i przekąski lub niedojedzone śniadanie. A ono biegnie, skręca gdzie indziej, coś je rozproszy, coś powie za głośno, wejdzie gdzieś bez pytania. I już jesteś spóźniony/a. I już wszyscy patrzą.

A samo uczestnictwo w terapii? Nawet jeśli dziecko usiądzie, to trudno mu się skupić. Po 5 minutach się wierci. Ratują nas urozmaicone zadania dostosowane do potrzeb dziecka. Potem otrzymujesz od niego pytanie o coś zupełnie niezwiązanego z głównym tematem poruszanym na zajęciach. A potem dziecko wstaje i znika. Prowadzący się stara, ale Ty czujesz, że siedzisz jak na szpilkach, próbując opanować sytuację. I starasz się ostudzić własne emocje.

Masz tak? Bo ja tak mam.

 

Jak wspierać dziecko z ADHD na turnusie? Krótkie wskazówki z terapii behawioralnej

 

Turnus z dzieckiem z ADHD to spore wyzwanie – zmiana miejsca, nowy rytm dnia, dużo bodźców. Co pomaga?

  • Plan dnia – najlepiej wizualny. Prosty, obrazkowy harmonogram zwiększa przewidywalność i zmniejsza chaos.
  • Wzmacniaj dobre zachowania na bieżąco. Chwal konkretnie np.: „Fajnie, że usiadłeś przy stole”, „Dziękuję, że poczekałeś”.
  • System nagród? Tak, ale prosty. Jeśli dziecko zna system żetonów lub naklejek, zabierz go na turnus – to sprawdzone narzędzie.
  • Zachowanie to komunikat. Zamiast karać za „ucieczkę” z zajęć, sprawdź: czy nie było za głośno, za długo, zbyt męcząco?
  • Dawaj wybór dziecku. Zadaj pytanie: „Chcesz iść na plażę teraz, czy za 10 minut?”, albo: „Zabierzemy piłkę czy łopatkę?” – proste pytania pomagają dziecku poczuć kontrolę.
  • Nie rób wszystkiego na 100% i nie wyręczaj. Nie każda metoda zawsze zadziała. I to jest OK. Liczy się Twoja obecność i elastyczność na różne okoliczności.

 

Jadalnia pełna dźwięków i zasad – jak to przetrwać?

 

Jedzenie to dla wielu dzieci z autyzmem czy ADHD jedno z trudniejszych doświadczeń. A ogólna jadalnia to wręcz „pole minowe”. Jest głośno. Jest tłok. Wszystko pachnie mocniej niż powinno. Trzeba czekać. Trzeba siedzieć przy stole. Czasem danie wygląda „inaczej” niż wczoraj.

Dziecko z ADHD? Siedzi przez 20 sekund. Potem wstaje. Potem coś opowiada. Potem komuś wchodzi w talerz. Albo dostaje burzę emocji, bo coś pływa dziwnego w zupie, lub „ta łyżka nie jest moja!”.

Bywa, że po prostu wstajemy i wychodzimy i zabieramy talerz ze sobą do pokoju. I już się tym nie katuję. Ty też nie musisz. Bo czasem lepiej zjeść spokojnie bułkę na ławce niż walczyć przy 50 osobach w hałasie.

 

Wolny czas, który nie daje wytchnienia

 

Między zajęciami a posiłkami jest czas „wolny”. Ale jak masz nadruchliwe dziecko, to wiesz, że ono nie zna słowa „odpoczynek”. Biegnie, mówi, skacze, zaczyna dziesięć rzeczy na raz, wpada w inne dzieci. Szybko wkurza się i wymusza. Wystarczy bodziec – i już jest nadreakcja, już są emocje, już jesteś w trybie gaszenia pożaru.

Znasz ten moment, kiedy wszyscy idą spokojnie na spacer, a Twoje dziecko ucieka w przeciwną stronę, bo „tam był kamień” lub muszelka? A Ty nie wiesz, czy się śmiać, czy płakać?

Czasem czuję się wypąpowana.

Podczas turnusu to my, rodzice, najczęściej stoimy na pierwszej linii. To my zauważamy pierwsi, kiedy dziecko zaczyna być zmęczone, przeciążone albo bliskie wybuchu. To my przewidujemy trudne momenty i próbujemy im zapobiec. I niestety – to na nas spada cały ciężar, kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli.

Zdarzyło Ci się być tym rodzicem, na którego inni patrzą z politowaniem, bo „nie umie ogarnąć dziecka”? Ja to znam. I wiem, że robimy wszystko, co możemy. I że to czasem po prostu za mało dla świata – ale wystarczająco dla naszego dziecka.

 

Co pomaga nie paść ze zmęczenia? (albo przynajmniej nie tak szybko)

 

Jeśli też prowadzisz dziecko z ADHD przez turnus, to oto kilka rzeczy, które mogą uratować psychikę:

  • Nie wymagaj „grzecznego siedzenia”. Ono nie po to tu przyjechało. A Ty nie po to tu jesteś, żeby ciągle przepraszać.
  • Skracaj czas w jadalni. Zabieraj jedzenie na wynos, jeśli można. Jedzcie na zewnątrz. Kombinuj – to nie ściąga, to strategia.
  • Znajdź „swoje miejsce”. Może ławka za budynkiem. Może cichy kąt w ośrodku. Dziecko potrzebuje resetu. Ty też.
  • Nie próbuj być idealny/a. Czasem wystarczy, że dzień się skończył bez katastrofy.
  • Często rozmawiaj. Nawet jeśli tylko z kimś, kto rozumie. To naprawdę dużo zmienia.

 

A może ten turnus wcale nie musi być idealny?

 

Może nie musi być „maksymalnie wykorzystany”. Może nie każda terapia musi się udać. Może największym sukcesem będzie to, że dziecko zasnęło spokojnie. Albo że zjadło coś nowego. Albo że przez 3 minuty siedziało na plaży i patrzyło na wodę.

A Ty? Może też potrzebujesz usłyszeć: „robisz dobrą robotę„. Nawet jeśli jesteś wykończony/a. Nawet jeśli masz wrażenie, że wszystko idzie bokiem.

Ważne jest, że jesteś tu, jesteś obok swojego dziecka. To naprawdę wystarczy. A jeśli czujesz, że jesteś blisko granicy – to nie znaczy, że robisz coś źle. To znaczy, że jesteś człowiekiem. I że Ci zależy.

Jeśli masz swoje patenty na turnus z dzieckiem z ADHD – podziel się. Może komuś właśnie bardzo się przydadzą.

Share this content:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Family Talks - Rodzinny Blog
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Verified by MonsterInsights